Kolejny tydzień za nami. Tym razem zamiast wielkich zapowiedzi i rewolucyjnych zmian skupiliśmy się przede wszystkim na budowaniu, testowaniu i dopracowywaniu tego, co już mamy. Chociaż, jak to u nas bywa, przy okazji powstało też coś zupełnie nowego.
Nowy motyw, nowe możliwości
Sporo czasu spędziliśmy w tym tygodniu na zabawie z Kelverse Precious, naszym motywem WordPress, który niedawno zastąpił Acruxa.
Teoretycznie motyw jest już gotowy do pracy. W praktyce dopiero podczas tworzenia prawdziwych stron wychodzi na jaw, czego jeszcze brakuje, co można zrobić wygodniej i co po prostu powinno wyglądać lepiej.
Dlatego intensywnie pracowaliśmy nad stronami Kelverse.com oraz Marvelium.pl. Eksperymentowaliśmy z układami, sprawdzaliśmy możliwości motywu, poprawialiśmy detale i wprowadzaliśmy mnóstwo drobnych zmian.
Nie wszystkie z nich zasługują na osobny wpis w changelogu. Czasem to kwestia odstępu, czasem zachowania konkretnego elementu, a czasem funkcjonalności, której potrzebę zauważyliśmy dopiero podczas pracy nad treścią.
Ale właśnie takie drobiazgi składają się na produkt, z którego sami chcemy korzystać.
Marvelium nabiera rozpędu
Drugim dużym obszarem naszej aktywności było Marvelium.
Tutaj pracy jest naprawdę sporo. Rozwijamy serwis, tworzymy kolejne artykuły, rozbudowujemy bazę wiedzy o Marvel Cinematic Universe i jednocześnie sprawdzamy, jak nasz motyw radzi sobie z coraz większą ilością treści.
To dobry sprawdzian dla Precious. Inaczej projektuje się motyw na podstawie kilku przykładowych podstron, a inaczej korzysta z niego w serwisie, który regularnie publikuje nowe materiały.
Marvelium stało się więc nie tylko osobnym projektem wydawniczym, ale również naszym poligonem doświadczalnym. A przy okazji powoli nabiera kształtu, który od początku chcieliśmy mu nadać.
Kelverse Quiz 1.0.1 – kolejny element układanki
W całym tym zamieszaniu zdążyliśmy również stworzyć i wypuścić Kelverse Quiz 1.0.1.
To kolejna wtyczka WordPress w naszym ekosystemie, tym razem przeznaczona do tworzenia i prezentowania quizów.
Zależało nam przede wszystkim na tym, żeby przygotowywanie quizów było wygodne, a same quizy wyglądały nowocześnie i dobrze wpisywały się w charakter strony. Ważnym elementem projektu jest również możliwość importowania i eksportowania pytań, dzięki czemu nie trzeba wszystkiego przygotowywać ręcznie w panelu WordPressa.
Wersja 1.0.1 to dopiero początek rozwoju tego narzędzia. Mamy już pomysły na jego dalszą rozbudowę, ale na razie cieszymy się, że kolejny pomysł przestał być tylko pozycją na naszej liście i stał się działającym produktem.
Tak właśnie budujemy Kelversum
Przy okazji tego tygodnia warto napisać kilka słów o sposobie, w jaki pracujemy. Bo zaczyna się z tego wyłaniać całkiem charakterystyczny model rozwoju.
Nie budujemy kolejnych projektów tylko po to, żeby mieć ich jak najwięcej. Budujemy je, ponieważ potrzebujemy konkretnych rozwiązań.
Pracujemy nad jednym projektem. W pewnym momencie okazuje się, że brakuje nam określonej funkcjonalności. Sprawdzamy dostępne rozwiązania, zastanawiamy się, czy pasują do naszych potrzeb, a czasem dochodzimy do wniosku, że najlepiej będzie stworzyć coś własnego.
I tak powstaje kolejny element Kelversum.
Co ciekawe, ten nowy element często zaczyna później żyć własnym życiem. Można go wykorzystać w innych naszych projektach, rozbudować o dodatkowe możliwości albo potraktować jako fundament następnego narzędzia.
W ten sposób poszczególne projekty zaczynają się wzajemnie napędzać.
Oczywiście takie podejście ma swoją cenę. Lista rzeczy do zrobienia wydłuża się szybciej, niż jesteśmy w stanie ją skracać. Zdarza się też, że pozornie drobna potrzeba prowadzi nas do znacznie większego przedsięwzięcia, niż pierwotnie zakładaliśmy.
Ale jest w tym coś, co szczególnie cenimy.
Uczymy się. Bardzo dużo.
Każdy kolejny projekt oznacza nowe problemy do rozwiązania, nowe technologie do poznania i kolejne doświadczenia. A wszystko to zdobywamy, tworząc rozwiązania, które mają dla nas rzeczywistą wartość.
Własny ekosystem, na własnych zasadach
Od początku zależało nam na tym, żeby Kelverse nie było tylko zbiorem przypadkowych narzędzi.
Chcemy zbudować spójny ekosystem, w którym poszczególne elementy współpracują ze sobą, mają wspólną filozofię projektowania i odpowiadają na nasze konkretne potrzeby.
Nie oznacza to, że zamierzamy pisać od zera wszystko, co istnieje na rynku. Wręcz przeciwnie – chętnie wykorzystujemy gotowe technologie i rozwiązania tam, gdzie mają one sens.
Ale chcemy zachować kontrolę nad tym, jak działają nasze produkty, jakie funkcje oferują i w jakim kierunku się rozwijają.
Bez konieczności dopasowywania własnego sposobu pracy do ograniczeń kolejnego narzędzia. Bez uzależniania każdej decyzji od cudzej roadmapy.
To jeden z powodów, dla których rozwijanie Kelversum daje nam tyle satysfakcji.
Nie zawsze wybieramy najkrótszą drogę. Czasami z punktu widzenia czasu poświęconego na realizację łatwiej byłoby po prostu zainstalować gotową wtyczkę i przejść dalej.
Tyle że wtedy nie nauczylibyśmy się nawet połowy tego, czego uczymy się obecnie.
A możliwość powiedzenia, że to nasze narzędzia, nasz kod i nasza wizja tego, jak wszystko powinno działać, jest dla nas naprawdę istotna.
Co dalej?
W najbliższym czasie nie zamierzamy zwalniać, choć coraz wyraźniej widzimy, że obok tworzenia nowych produktów musimy poświęcać odpowiednio dużo uwagi dopracowywaniu istniejących.
Przed nami dalszy rozwój Kelverse Precious, kolejne usprawnienia naszych wtyczek i oczywiście mnóstwo pracy nad Marvelium.
Pewnie po drodze znów okaże się, że czegoś nam brakuje. I niewykluczone, że z tej jednej brakującej funkcji narodzi się kolejny projekt.
Tak już chyba działa Kelversum. Jeden pomysł prowadzi do drugiego, a każdy kolejny tydzień sprawia, że całość nabiera coraz bardziej konkretnego kształtu.
